poniedziałek, 26 stycznia 2015

Sosnowiec ‘98

Sosnowieckie mistrzostwa były pierwszą imprezą po „rozwodzie”, jaki wzięły ze sobą konkurencje kobiece, (mają one obecnie odrębne mistrzostwa kraju) i konkurencje męskie. Problem pozostaje tylko z konkurencją par, która obecnie włączona jest do mistrzostw Polski kobiet, par i fitness. Jednakże nie bardzo to odpowiada kulturystom, którzy zbyt długo muszą utrzymywać wysoką formę startową. Idealnego rozwiązania nie ma, a krajowy kalendarz imprez dopasowany jest przecież do kalendarza międzynarodowego IFBB.

Już po wstępnych zgłoszeniach okazało się, że ilość przechodzi w jakość. Słabsi zawodnicy wybierają raczej starty w imprezach regionalnych, których ostatnio jest coraz więcej. Natomiast czołówka stawiła się w Sosnowcu prawie w komplecie, walcząc o tytuły mistrzów kraju i miejsce w reprezentacji na Mistrzostwa Europy w Belgradzie, zaplanowane w następny weekend po Sosnowcu.

Kategoria 65 kg

Tylko czterech zawodników stanęło do boju w tej „super lekkiej” wadze, ale trzech spośród nich to bardzo utytułowani kulturyści, a Jan Wyduch i Piotr Grębowski sięgali już po tytuły mistrza Polski. Tym razem rozegrali oni pojedynek na szczycie o złoty medal.

Był to w zasadzie pojedynek pomiędzy „super rzeźbą", jaką prezentował Wyduch, a „superproporcjami’ z jakich znany jest Grębowski W efekcie złoty medal wywalczył Piotr GRĘBOWSKI, drugi był WYDUCH, a trzeci - weteran Gabriel KU-ECKI, który nadal wspaniale potrafi zapanować nad swoim ciałem.

Kategoria 71 kg

Siedmiu zawodników rywalizowało o medale w tej kategorii, a wśród nich dwaj byli mistrzowie: Jerzy Wiśniewski i Paweł Pawłowicz, który bronił tytułu z roku poprzedniego. Obrona się powiodła i kulturysta z Żyrardowa wygrał z przewagą 10 punktów.

Na szczególne słowa uznania zasłużył Paweł MAŁEK z Radomia, który zdobył srebrny medal. Przez ostatnie dwa lata zdecydowanie poprawił swoją sylwetkę, rozbudował umięśnienie i nadał mu wysoką jakość. Na trzecim miejscu znalazł się weteran Jerzy WIŚNIEWSKI z Głogowa, który nadal imponuje umięśnieniem górnej połowy ciała.

Roland Cziurlok: Jestem już na drugich z kolei Mistrzostwach Polski i z przyjemnością stwierdzam, że poziom polskiej kulturystyki stale się podnosi. Macie już kilku obiecujących zawodników, którzy jeśli tylko będą solidnie trenować na pewno będą doskonałymi kulturystami. W tegorocznych mistrzostwach najsilniejszą kategorią jest ta do 90 kg, praktycznie cała finałowa szóstka może śmiało startować na Mistrzostwach Europy.

Tydzień po Mistrzostwach Polski w Belgradzie zostały rozwiązane Mistrzostwa Europy. Występ naszer reprezentacji był nad wyraz udany. Mariusz Strze-liński zajął III miejsce w kategorii do 90 kg, Bogdan Wróbel IV miejsce w kategorii do 75 kg, Bogdan Szczotka IV miejsce w kategorii do 80 kg, natomiast Sławomir Rogoża VII miejsce w kategorii do 80 kg.


Kategoria 75 kg

Ośmiu zawodników zapisało się na listę startową tej kategorii. Tytułu mistrza bronił Bogdan WRÓBEL i czynił to skutecznie. Drugi był Mieczysław NOWACKI, a trzeci Grzegorz OZGA z Częstochowy, prezentując ładnie rozbudowane umięśnienie tułowia przy nieco słabo dopracowanych nogach.

Paweł Brzózka: Mistrzostwa Polski obserwuję już od wielu lat i twierdzę, że zawodnicy przyjeżdżają coraz lepiej przygotowani.

Nie widuje się już zawodników, których występ mógłby być żenujący dla oglądających.

Największe wrażenie na mnie I zrobili Strzeliński, Ślusarz, Szczotka oraz Salwanowicz, z którego polska kulturysty-R ka może mieć duży pożytek. Zawodnik ten I posiada dobre proporcje kostne i niezłe umięśnienie. Jeżeli zwiększy swoją masę p mięśniową, doda do tego jeszcze dobrą definicję, to śmiało może konkurować z najlepszymi.

Piotr Głuchowski: W kategorii wagowej do 90 kg mamy sześciu zawodników europejskiego formatu. Różnice pomiędzy nimi są naprawdę niewielkie, co powinno cieszyć trenera reprezentacji Polski. Również i w kategorii do 80 kg Borowicz, Ślusarz i Szczotka prezentują wyrównany poziom. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o zawodnikach pozostałych kategorii. Przyznam, że trochę mnie zawiedli.

Kategoria 80 kg

Rywalizacja w tej wadze została mocno wypaczona przez to, że dwóch bardzo dobrych zawodników (Rogoża i Kurzawa) miało lekką nadwagę (81,3 kg) i musieli oni startować w wyższej kategorii. Niezależnie od tego faktem jest, że pierwsza trójka w tej kategorii reprezentuje już poziom międzynarodowy. Marian ŚLUSARZ, mistrz Polski i wicemistrz Europy sprzed dwóch lat zademonstrował arcymistrzowską formę i zdecydowanie wygrał. Srebrny medal zdobył (podobnie jak w roku ubiegłym, ale w wadze 75 kg) Bogdan SZCZOTKA, zawodnik o wspaniałych proporcjach i rozwiniętym umięśnieniu. Trzeci był - również doskonale przygotowany - Marek Borowicz.

Jest to jedna z najsilniej obsadzonych kategorii w Polsce. Dodając do tego Rogożę i Kurzawę, którzy zwykłe startują w wadze średniej, otrzymujemy całą plejadę znakomitych zawodników z szansami na sukcesy międzynarodowe.


Kategoria 90 kg

Aż 13 zawodników wystartowało w tej kategori, a i tak zabrakło kilku naljepszych.

Wyścig po złoty medal wygrał Mariusz STRZELIŃSKI, który chyba stworzony jest do startów w tej wadze. Drugie miejsce przypadło Sławomirowi ROGOŻY, a trzecie Andrzejowi MASZEWSKIEMU z Łodzi, któremu zabrakło ostrzejszej definicji, aby walczyć o srebro. Do brze przygotowany Grzegorz GAŁĘZOWSKI: był w stanie wywalczyć jedynie czwarte miejsce.

Kategoria powyżej 90 kg

Tylko siedmiu superciężkich wystartowało w Sosnowcu. Zabrakło Jabłońskiego (choroba), Cicheckiego, Dobka, Noła i Szymca. Lista nieobecnych mogłaby być dłuższa niż lista startujących. Jednogłośnie wygrał piąty zawodnik ubiegłorocznych zawodów, Adam SALWANOWICZ. Srebrny medal dostał się Arkadiuszowi SZYDERSKIEMU, a brązowy Markowi SZCZEPANIAKOWI.

Kategoria Open

Rywalizacja toczyła się pomiędzy Strzelińskim a Ślusarzem. Siedmiu sędziów opowiedziało się za STRZELIŃSKIM, a dwóch za ŚLUSARZEM. Na dalszych pozycjach znaleźli się: ROGOŻA, SZCZOTKA. WRÓBEL, a więc „etatowi” reprezentanci na mistrzostwa kontynentu. Ostatecznie ta piątka została powołana do kadry na Mistrzostwa Europy w Belgradzie.

W rezerwie pozostali: Andrzej Maszewski,

Adam Salwanowicz, Piotr Grębowski i Marek Borowicz. Mogliby oni utworzyć całkiem | niezłą drugą reprezentację, co najlepiej 1 świadczy o sile naszej kulturystyki. Jest to optymistyczne, a przecież jeszcze nie tak dawno trudno było „uzbierać” komplet zawodników do pierwszej drużyny.


Zawsze używam: http://www.dso.pl/dream-tan-bronzer-selftanning-spray-236-ml-p-2502.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz